Lekarz na emigracji, czy naprawdę warto? Opinia po 30 latach pracy cz.3

Jaki jest proces szukania lekarzy asystentow do pracy w Niemieckim Szpitalu ?

Podobnie jak ordynatora. Lekarzy niższego stopnia jak asystentów poszukuje się poprzez
zamieszczenie ogłoszenia w „Deutsches Ärzteblatt”. Ogłoszenia te pojawiają się z krótszym wyprzedzeniem. Szpitale w Niemczech są zróżnicowane jeśli chodzi o prawo prowadzenia asystenta do specjalizacji. Oznacza to, ze duże oddziały – z dużą ilością operacji, dużą ilością porodów, względnie posiadające certyfikat np. Brustzentrum ( Centrum piersi ) maja prawo prowadzenia do specjalizacji np. 4, albo 5 lat w przypadki ginekologii i położnictwa. Oddziały mniejsze mogą mieć prawo prowadzenia do specjalizacji krótszej np. 2-3 lata. Po tym okresie dany asystent automatycznie szuka innego oddziału bo dłuższy jego pobyt na tym oddziale nie będzie mu wliczany jako okres do specjalizacji. Z tym tez związana jest umowa o pracę i czas jej trwania. Zaleca się jednak, aby lekarz się specjalizujący przynajmniej 1 raz zmienił szpital na inny. Ma to swoje uzasadnienie bo zawsze warto podpatrzeć jak to robią inni. Są przecież różne techniki operacyjne i różne podejścia do sposobu leczenia. Wtedy warto znać różne sposoby aby wyrobić sobie własne zdanie.

Czy umowa o pracę w Niemczech jest ograniczona w czasie ?

Umowa o prace w Niemczech zawiera okres próbny, który najczęściej wynosi 3 miesiące. Już podczas tego okresu pracodawca, może bez podania przyczyny rozwiązać z lekarzem dalszą współpracę. Mam w pamięci jeden przypadek, kiedy po 3 miesięcznym okresie próbnym młodemu lekarzowi z kraju arabskiego nie przedłużono umowy. Przyczyną było to, ze ten młody kolega nie potrafił zaakceptować pozycji kobiet na oddziale, czasem pozycji wyższej z racji ich doświadczenia i dłuższego stażu pracy i wpadał z nimi w konflikt. Przeprowadzane z nim rozmowy starszych kolegów nie dawały zadowalającego skutku. Przy układaniu grafiku dyżurów ten kolega ciągle miał jakieś specjalne życzenia, co nie zawsze było mile widziane i prowadziło do niezadowolenia z niego przez cały team.

Umowa o prace dla młodszych lekarzy najczęściej ograniczona jest czasem trwania specjalizacji. Po uzyskaniu specjalizacji najczęściej kończy się umowa o pracę. Jeżeli ordynator względnie szpital są zainteresowani młodym specjalista, wówczas przedłuża się z nim umowę o pracę ale już na okres nieograniczony z możliwością 3 lub 6 miesięcznego wypowiedzenia przez obie strony. Jeżeli takiego zainteresowania nie ma, to młody lekarz specjalista szuka innego szpitala lub decyduje się na otwarcie, a najczęściej przejęcie praktyki prywatnej i zajmuje się tylko i wyłącznie swoją praktyką. Jest to jednak związane z umową ze Związkiem Kas Chorych ( KV – Kassenärztliche Vereinigung – odpowiednikiem naszego NFZ ). Umowa taka jest długoterminowa, przynajmniej do osiągnięcia wieku emerytalnego. Bez takiej umowy nikt w Niemczech nie otwiera praktyki lekarskiej. Taka umowa z KV pozwala właścicielowi praktyki na długoterminowe planowanie rozwoju swojej praxis, inwestowanie w nowy sprzęt i zatrudnienie personelu pomocniczego, co tez ma pozytywny wpływ na rynek pracy. Z tym związany tez jest proces kształcenia personelu medycznego. W Niemczech są szkoły kształcące np. Sprechstundehelferin, czyli pomoc do praktyki lekarskiej lub Zahnarzt-Sprechstundehelferin czyli pomoc do praxis dentystycznej. Szkoła ta trwa 3 lata, z czego ostatni rok jest praktyką w konkretnej praxis lekarskiej. Po tym czasie rocznej praktyki i po złożeniu egzaminu końcowego, ta osoba zostaje albo przujęta przez właściciela praxis lub opuszcza to miejsce i szuka pracy gdzieś indziej. Rola takiej pomocy jest niezmiernie ważna bo najczęściej to właśnie ona jest pierwszym kontaktem przy osobistym przyjęciu pacjentki lub wydaniu terminu na następne dni. To właśnie ona jest szkolona jak rozmawiając z pacjentką młodą, starszą, ciężarną, osobą chorą, cierpiącą, czy niepełnosprawną. Ona musi być zawsze pogodna, uśmiechnięta i uprzejma. To ona jest wizytówką praxis. To nie może być osoba przypadkowa.

Czy polską specjalizację uznaje się w Niemczech automatycznie ?

Na początku pobytu w Niemczech poznałem dużo polskich lekarzy będących po specjalizacjach w Polsce lub pełniących w Polsce przed początkiem emigracji kierownicze stanowiska – także ordynatorskie. Wszyscy oni musieli przejść ten sam proces. Wszyscy otrzymywali czasowe prawo wykonywania zawodu ( Berufserlaubnis ), następnie aprobacje dyplomu ( Approbation ).

Procedura dopuszczenia do egzaminu specjalizacyjnego jest różna w każdym Landzie. To znaczy, ze w jednym Landzie mogą uznać 3 lata do specjalizacji z Polski, a w innym 4 lata. Niemcy nie rozróżniają czy ktoś jest młodym specjalistą czy byłym ordynatorem z Polski. Wszyscy musza udowodnić, ze ich wykształcenie, umiejętności i wiedza odpowiadają lekarzowi niemieckiemu.

W przypadku ginekologii i położnictwa oznacza to, ze w niemieckim szpitalu / oddziale ma się obowiązek „dopracować” 2 lub 1 rok aby mieć komplet co najmniej 5 lat i moc złożyć wniosek o dopuszczenie do egzaminu specjalizacyjnego.

Czy droga do specjalizacji jest podobna jak w Polsce ?

Podobnie jak w Polsce także i w Niemczech dla lekarzy chcących się specjalizować określone są zasady czasowe i jakościowe. Tak jak w Polsce, tak i w Niemczech czas do specjalizacji np. z ginekologii i położnictwa wynosi 5 lat. Sądzę, ze okres w innych dyscyplinach medycznych w Polsce i w Niemczech może być podobny. W późniejszym okresie pojawiły się specjalizacje dodatkowe, jak Speziele Perinatologie, Speziele Onkologie, Speziele Geburtshilfe, kilka stopni specjalizacji w USG określane jako DEGUM I, II i III.

Z dokumentów składanych przed egzaminem musi wynikać, ze czas pracy na różnych oddziałach ginekologiczno – położniczych łącznie wynosi co najmniej 5 lat. Pod pojęciem jakościowym rozumie się to, ze z dokumentów młodego lekarza musi wypływać, ze wykonał samodzielnie wykazana w przepisach ilość operacji, zabiegów diagnostycznych czy prowadził samodzielnie określoną ilość porodów itd. Te zaświadczenia muszą być poświadczone przez ordynatora oddziału. Uzupełnieniem tych dokumentów są zaświadczenia o ukończeniu przepisanych kursów, które dla każdej dyscypliny są różne.

Dokumentacje kieruje się do Izby Lekarskiej, która powołuje komisję egzaminacyjną. Taka komisja składa się z jednego przedstawiciela Izby Lekarskiej oraz 2 lekarzy z terenu. Najczęściej są to ordynatorzy większych oddziałów, czyli ludzie z frontu medycyny. Kliniki Uniwersyteckie nie zajmują się egzaminowaniem. One są powołane do innych, ważniejszych celów.

Egzamin, który składałem w Ärztekammer w Münster za moich czasów był ustny. Sądzę, że do tej pory tak jest. Dostaje się kilka pytań, na które trzeba odpowiedzieć. Atmosfera jest dość przyjemna.

Jak już wspomnialem pozycja ordynatora jest bardzo silna ale tez i odpowiedzialna.

To własnie ordynator odpowiada za poziom umiejętności, wiedzę i kulturę osobista przyszłego specjalisty.

Systemu rezydentury w Niemczech nie ma. Gdybym w Niemczech zapytał kogoś z lekarzy co to jest rezydentura, to sadze, ze nikt nie wiedziałby o co chodzi. To pojecie w Niemczech nie jest znane.

Początek specjalizacji rozpoczyna się w momencie podjęcia pracy bez konieczność uprzedzania o tym kogokolwiek. Nie trzeba się pytać o pozwolenie, czy tez rządać czyjejś akceptacji lub zgody.

1+