FARMACJA – alternatywa dla medycyny?

Farmacja kierunek alternatywny do medycyny?
Jestem studentką 5. roku farmacji. Wybierając klasę biologiczno-chemiczną nie miałam pojęcia na jaki kierunek pragnę iść, jednak postawiłam sobie za cel zdanie matury z jak najwyższym wynikiem i do tego dążyłam poświęcając moje życie prywatne kształceniu. Wynik jaki osiągnęłam pozwolił mi na dokonanie wyboru co chcę robić w życiu. Nie posiłkowałam się opinią innych studentów tylko własnymi spostrzeżeniami. Wybrałam farmację, ponieważ kierunek ten wydawał mi się bezstresowy i dla mnie jako kobiety odpowiedni. Pierwszy rok był wymagający ale nie dostarczał tyle stresu ile kolejne lata. Wszyscy mówili, że z roku na rok jest coraz gorzej i tak też było. Mnóstwo bezsensownych przedmiotów i fakultetów, które pochłaniają ogromną ilość czasu. Zajęcia laboratoryjne trwają średnio od 4 do 6 h w zależności od przedmiotu, na których praktycznie niczego się nie uczysz tylko zdobywasz wiedzę samemu przygotowując się na nie. Z czym będą kojarzyć mi się lata studenckie? Nieustanne wejściówki, kolokwia. Masa materiału do przyswojenia, w krótkim czasie i prowadzący, którzy mają na uwadze tylko własne dobro. Życia poza uczelnią praktycznie nie masz. Materiał jest przeładowany mnóstwem teoretycznych zagadnień, które nie mają przełożenia na późniejszą pracę. Będąc po praktykach wakacyjnych dowiedziałam się, że nie jest tak kolorowo jak moglibyśmy wymagać zważając na posiadaną przez nas wiedzę. Dla mnie najbardziej irytującym stwierdzeniem jest nazywanie mgr farmacji sprzedawcą… Ludzie nie mają pojęcia ile te studia kosztują nerwów, stresu, wyrzeczeń. Kierunek ten łączy nauki medyczne z chemicznymi, biologicznymi, dietetycznymi, humanistycznymi oraz matematycznymi. Przechodząc przez te studnia nabywasz zdolność manualnych i skrupulatności. Na każdym kroku jest Ci powtarzane, że bierzesz ogromną odpowiedzialność na siebie za każdy ruch . Niestety uważam, że kierunek jest bardzo niedoceniany. Jeśli miałabym możliwość aplikowania drugi raz wybrałabym inną ścieżkę.

5+