Dlaczego nikt nie weryfikuje tych umiejętności w procesie rekrutacji na medycynę?

W Polsce o powodzeniu w procesie rekrutacji do szkół medycznych (i właściwie na znakomitą większość innych kierunków studiów) decyduje wyłącznie wynik z matury. Choć umiejętność solidnego przygotowania do określonych egzaminów, w tym przypadku matury wydaje się być całkiem sprawiedliwym elementem rekrutacji, wszak zakłada, że osoby z wyższymi wynikami to te, którym zależy bardziej – nie możemy zapomnieć,  że istnieje cały szereg cech osobowości, umiejętności, czy predyspozycji, których nikt nigdy w procesie rekrutacji nie weryfikuje.

 Należy tutaj jednak uczciwie przyznać, że przeprowadzenie w pełni sprawiedliwej rekrutacji jest rzeczywiście niesłychanie trudne.

 O samych wynikach egzaminów maturalnych, można by pisać naukowe rozprawy.  Wszyscy przecież doskonale wiemy, że matury w poszczególnych latach istotnie różnią się poziomem trudności (w tym przypadku może rozwiązaniem byłoby uznawanie wyników w skali centylowej?) oraz, że klucz odpowiedzi zostawia całkiem duże pole do interpretacji egzaminatora – zwłaszcza w przypadku egzaminu z biologii. Nie byłoby to wszystko  przecież, aż takim problemem, gdyby nie fakt, że często o powodzeniu może zadecydować dosłownie jeden malutki punkcik!

 Dziś jednak nie o egzaminie maturalnym,  a o tym, czy istnieje możliwość  jakiejkolwiek rzetelnej oceny umiejętności miękkich wśród maturzystów?

 W wielu krajach na świecie,  a już na pewno w większości krajów anglosaskich, wśród kandydatów na medycynę próbuję oceniać się ich motywację do nauki,  zaangażowanie w aktywności pozaszkolne, czy wymaga się dołączenia listów rekomendacyjnych od nauczycieli. Często konieczne jest przygotowanie eseju, czy odbycie rozmowy z władzami uczelni przed rozpoczęciem studiów. 

Wiele uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych, na swoich stronach internetowych wprost wymienia cechy osobowości wysoce pożądane wśród przyszłych studentów medycyny.  

Jak już wspomnieliśmy, w Polsce nikt tego nie zweryfikuje, ale na pewno dobrze jest, jeśli kandydat na przyszłego studenta medycyny odpowie na poniższe pytania twierdząco (warto zrobić to choćby z czystego egoizmu,  jako kolejny element weryfikacji, czy aby na pewno w przyszłości sprawdzisz się w swoim wymarzonym zawodzie)

1.Czy naprawdę wiem, jak w prawdziwym świecie wygląda praca lekarza? 

– Cóż od tego należałoby zacząć, czy kiedykolwiek widziałeś w ogóle dzień pracy lekarza?

Może brałeś udział w wolontariacie, leżałeś długo w szpitalu, albo masz lekarza w rodzinie? To naprawdę, ważne żebyś wiedział jak będzie wyglądać przyszłe kilkadziesiąt lat Twojego życia.

Okazuje się bowiem, że seriale medyczne tworzą wizję pięknych, zawsze wypoczętych i mających na wszystko czas lekarzy, którzy pracują w świetnych warunkach. Dodatkowo na co dzień zajmują się rozwiązywaniem nieziemsko trudnych medycznych zagadek, ale to właściwie w przerwach od burzliwych romansów… Tymczasem, praca ta bywa naprawdę wymagająca i stresująca, ale tak naprawdę stresująca – nie tak filmowo. W tym miejscu pamiętaj jednak, żeby się nie zniechęcić, jeśli czujesz, że jesteś w stanie to udźwignąć, to bez obaw!

2. Czy pomaganie innym rzeczywiście sprawia mi radość?

Któż o zdrowych zmysłach odpowiedziałby negatywnie, na tak postawione pytanie?

Pamiętasz jednak jak zareagowałeś kiedy młodszy brat poprosił o pomoc w lekcjach, albo sąsiadka poprosiła o naprawienie przedpotopowego komputera, a Ty miałeś już jakieś swoje plany?

Czy nie brakuje nam wtedy cierpliwości? Różnie z tym bywa… dobrym sprawdzianem może być różnego typu wolontariat, zwłaszcza przy osobach bardzo schorowanych.

3. Czy jestem kreatywny?

Czy lepiej widzisz się w rozwiązywaniu zadań, na które z góry znasz odpowiedź, czy wolisz  myśleć nieszablonowo? Lubisz tworzyć coś od podstaw?

 Wiele rzeczy w medycynie to postępowanie zgodnie z algorytmem, ale czasami potrzebne są też odstępstwa od wypracowanych przez siebie schematów. Nie z każdym pacjentem można przecież rozmawiać tak samo, żartować w ten sam sposób. Każdą swoją myśl musisz potrafić poddać w wątpliwość, być wobec siebie krytycznym.

Nie wspominając już, o kreatywności koniecznej w pracy naukowej.

 4. Czy mam umiejętności przywódcze?

Lubisz w grupie przyjmować rolę lidera? Potrafisz podejmować decyzję, szybko i skutecznie? Wiesz jak dotrzeć do pozostałych członków grupy?

Dobrze jeśli lekarz ma w sobie dar do przejmowania inicjatywy, zwłaszcza w sytuacjach stresowych.

Dla wielu ludzi jednak często bywa to bardzo trudne, nie mają takich predyspozycji, jednak zawsze można nad tym popracować.

Jeśli odpowiedziałeś tak (uczciwie, przed samym sobą) pozytywnie, na powyższe pytania, to duża szansa, że łatwiej będzie Ci w zawodzie lekarza. – jeśli nie, to nic straconego, pamiętaj że wszystkiego można się nauczyć, ale pamiętaj też, że może to nie być wcale takie łatwe i będzie wymagać wiele wysiłku…

 Prawdopodobnie jeśli przeczytałeś ten artykuł, zdążyło w Twojej głowie zrodzić się pytanie:  dlaczego w takim razie w Polsce, na żadnym etapie rekrutacji nikt nie zadaje tych prostych pytań?

–  cóż, okazuje się, że w krajach gdzie wymaga się na przykład eseju, popularne jest korzystanie z poradników, gdzie w przystępny sposób wyjaśnione jest jak taki esej  poprawnie napisać, z kolei tam gdzie istnieją rozmowy kwalifikacyjne na studia  istnieją też kursy, czy korepetycje, które do nich odpowiednio przygotują…

Widać więc, że bardzo trudno jest rzetelnie zweryfikować, czy osobowość kandydata dobrze wpisuje się w tą wymaganą w zawodzie lekarza – koniec końców, i tak społeczeństwo musi im zaufać – nie bez kozery mowa o zawodzie zaufania publicznego… Warto jednak zrobić to dla siebie, żeby nie rozczarować się w przyszłości, nie ulega bowiem wątpliwości, że nie jest to zawód dla każdego. 

5+