Czy warto studiować stomatologię? (opinia Absolwenta)

Tytuł: A może stomatologia?

Zapewne jest wśród Was wiele osób, które nie są pewne wyboru medycyny i rozważają studia na innym kierunku medycznym. Jakiś czas temu na blogu pojawił się wpis studentki 5.roku farmacji (klik) przedstawiający rzeczywistość i odczucia dotyczące tych studiów. Idąc za ciosem chcemy przybliżyć kolejny, pokrewny kierunek jakim jest stomatologia. Po przeczytaniu tego artykułu dowiecie się m.in. jakie są plusy i minusy studiowania tego kierunku, czy można przenieść się ze stomatologii na lekarski. Zapraszam do lektury!

Jestem tegoroczną absolwentką kierunku lekarsko-dentystycznego na WUMie w trakcie stażu podyplomowego. Nie chciałabym, żeby ten wpis stanowił jakiekolwiek porównanie medycyny i stomatologii. Dlaczego? Według mnie studia na tych dwóch kierunkach mają odmienną specyfikę i diametralnie różnią się zakresem wiedzy. Decydując się na stomatologię wybieracie już specjalizację. W planie zajęć od pierwszego roku są przedmioty dentystyczne, które nie dotyczą kierunku lekarskiego. Materiał z przedmiotów głównych np. anatomia, histologia jest w pewnym zakresie okrojony natomiast poszerzony w działach bliższych dentyście jak głowa i szyja na anatomii, czy histologia zęba. To mit, że można po pierwszym roku bez większych problemów przenieść się na kierunek lekarski.

W moim przypadku stomatologia nie była alternatywą, lecz świadomym wyborem. Dlaczego? Zawsze chciałam pracować z ludźmi, pomagać im ale nie mieć przy tym gigantycznej odpowiedzialności i życia w chronicznym stresie. Zachęcała mnie szeroka perspektywa zatrudnienia poza publiczna opieką zdrowotną, co wiąże się z możliwością regulacji czasu pracy i brakiem dyżurów. Podobał mi się również zabiegowy a jednocześnie twórczy charakter pracy. Na studiach odbywalismy bardzo dużo zajęć praktycznych, początkowo na fantomach czy usuniętych zębach natomiast od 3 roku przyjmowalismy pacjentów samodzielnie pod okiem asystenta.

Wybierając ten kierunek warto wiedzieć, że studia są bardzo czasochłonne, przy czym pisząc to nie mam na myśli samej nauki w domu. Od 2. roku plan jest przeładowany, na 3 roku kiedy zaczynają się kliniki – poranne zajęcia w blokach na różnych oddziałach szpitalnych – spędza się poza domem cały dzień od 7.00 do 18.00. Dla najwytrwalszych zostają jeszcze wykłady w planie o 19.00.

Podobnie wygląda 4 i 5 rok.

Podsumowując, mimo wielu wyrzeczeń które kosztowały mnie te studia jestem zadowolona i szczęśliwa z mojego wyboru. Studia są ciekawe, dają wiele możliwości rozwoju i komfort znalezienia pracy. Jakie są Wasze wyobrażenia studiowania na tym kierunku? Czy ktoś z Was zastanawia się nad wyborem stomatologii? Jeśli jest coś czego nie uwzględniłam we wpisie a chcielibyście wiedzieć koniecznie dajcie znać w komentarzach!

J.K.

4+