biolchemiczny stres

Do egzaminów maturalnych coraz bliżej, a Ty coraz bardziej czujesz stres? Miałam tak samo. Ciągłe myślenie o tym, czy na biologii wstrzelę się w klucz odpowiedzi rodziło we mnie niesamowity strach. Bo przecież wystarczy chwila rozkojarzenia i mogę zapomnieć o jednej najważniejszej rzeczy. W usunięciu ogromnego stresu pomogło mi kilka rad i ćwiczenia, które pokazała mi moja szkolna psycholog. Teraz kiedy moja wiedza odnośnie stresu znacząco się powiększyła, chciałabym pokazać Tobie co możesz z nim zrobić.

Zacznijmy jednak od początku, czym w ogóle jest stres? Jaka jest historia powstawania jego współczesnej definicji? Ludzie od dawien dawna wiedzieli, że istnieje coś takiego jak stres, jednak kwestia jego definiowania była trudnym tematem. Do użycia pojęcie stresu wprowadził Hans Selye, który przez 50 lat swojej pracy naukowej zajmował się badaniu go i sprawdzanie jego wpływu na człowieka. Napisał ponad trzydzieści książek i więcej niż tysiąc artykułów na temat stresu.  Jego definicja wygląda tak:

Stres jest „nieswoistą reakcją organizmu na wszelkie stawiane mu żądania”

Dobrze znanymi badaczami stresu są również Lazarus i Folkman. Oni ujmują stres jako relację osoby z otoczeniem, która zostaje oceniana przez osobę jako obciążającą lub przekraczającą jej zasoby i zagrażającą jej dobrostanowi. W wyniku ich badań wskazali oni trzy style radzenia sobie ze stresem: (1) styl skoncentrowany na działaniu, (2) styl skoncentrowany na emocjach oraz (3) styl skoncentrowany na unikaniu. Jak możesz się domyśleć, najlepiej działa ten pierwszy, a jest tak ponieważ polega na podejmowaniu działań sprzyjających czy nawet dążących do rozwiązania problemu. Lazarus i Folkman definiują radzenie sobie ze stresem jako stale zmieniające się poznawcze i behawioralne wysiłki, mające na celu opanowanie określonych zewnętrznych i wewnętrznych wymagań ocenianych przez osobę jako obciążające lub przekraczające jej zasoby.

Tym sposobem przedstawiłam Ci już małe podejście teoretyczne, czas na praktykę. Myślę, że teraz nie potrzeba Ci samej teorii, tylko pewnie szukasz drogi, która pokaże Ci jak poradzić sobie ze stresem spowodowanym przez zbliżające się egzaminy. Przedstawię teraz kilka sposobów, które pomogły mi przed maturą oraz kilka takich, które sprawdziły się u moich znajomych. Znajdą się też takie, które pojawiają się w teoriach, które wcześniej omawiałam.

TECHNIKI RADZENIA SOBIE ZE STRESEM:

  1. Głównym sposobem, który pozwala na rozładowanie stresu i zdobycie tak potrzebnej dawki endorfin są ćwiczenia! Nie musi być to branie 150 kilogramów na klatę i najbardziej wycieńczające ćwiczenia. Jednak musisz pamiętać, aby wysiłek fizyczny:
    • Trwał co najmniej 30 minut
    • Był energiczny
    • Sprawiał Ci radość – zmuszanie się do czegoś, zwłaszcza w stanie ogromnego stresu może (ale oczywiście nie musi) przynieść tylko negatywne skutki.
    • Nie był związany z otrzymaniem nagrody innej niż czysta satysfakcja. Rywalizacja – na przykład w konkursie – sama też powoduje stres, a przecież zależy Ci na zredukowaniu go.
  2. SEN. Trzy litery a łączą się w tak ważne słowo. Pamiętasz te nieprzespane noce przed ważnymi sprawdzianami? Przypomnij sobie jak źle wtedy czuł się Twój organizm. Brak snu negatywnie oddziałuje na nasze zdolności poznawcze a co za tym idzie możemy stracić cały ten czas, który spędziliśmy na naukę.
  • Metoda, która bardzo często pomaga mi w opanowaniu stresu przed wystąpieniami albo bardzo ważnymi egzaminami to ćwiczenie głębokiego oddychania. Zazwyczaj już w obliczu stresującego wydarzenia wystarczy dziesięć głębokich oddechów co uspokaja moje nerwy. Polecam jednak robić to nie tylko w obliczu stresującego wydarzenia, ale też w momencie kiedy masz chwilę wolnego czasu. Usiądź wygodnie w fotelu, zrób dziesięć głębokich oddechów, staraj się robić je za pomocą przepony. Pozostań w fotelu jeszcze kilka minut i powoli wróć do normalnego tempa oddechu.
  1. Zadbaj o czystość Twojego otoczenia. Ogromna ilość rozpraszaczy i ciągłe myśli o tym jak poradzisz sobie na maturze to mieszanka wybuchowa. Pozwól odpocząć Twojemu mózgowi od ogromnej ilości bodźców, które i tak otrzymuje kiedy wkuwasz kolejne cykle rozwojowe z biologii i zastanawiasz się „czy Słowacki wielkim poetą był”.
  2. Znam ludzi, którym pomagają afirmacje, czyli zdania o pozytywnej treści stosowane w dowolnej formie – np. powtarzane sobie przed lustrem. Nasz mózg niejednokrotnie wskazuje, że potrafią zadziałać na niego sugestie, może akurat Tobie pomoże takie „antystresowe placebo”.
  3. Last, but not least! Jeśli Twój stres jest tak duży, że czujesz, że nie dajesz sobie z nim samotnie rady to najlepiej poproś specjalistę o radę. Psycholog nie gryzie, a może pomóc Ci w opanowaniu Twoich emocji. Ja sama przed maturą z biologii brałam udział w zajęciach Treningu autogennego Schultza. To popularna technika relaksacji neuromięśniowej, polegającej na wywołaniu poprzez autosugestię doznań podobnych do wewnętrznej motywacji.

Przede wszystkim zdaj sobie sprawę z tego, że dajesz z siebie 100% tego co możesz zrobić w danym okresie! Dzień przed maturą pozwól sobie na odpoczynek, niech początek maja kojarzy Ci się z relaksem i możliwością podzielenia się wiedzą, która była przez Ciebie przez kilkanaście lat systematycznie zdobywana! Życzę Ci powodzenia na egzaminach maturalnych i dostania się na wymarzony kierunek!

Zapraszam do odwiedzenia mnie na Instagranie @psychologiacodzienna, na którym publikuję moje przemyślenia na temat psychologii, fakty psychologiczne – #psychowiastka i trochę mojego życia.

Lazarus R.S. (1986). Paradygmat stresu i radzenia sobie. Nowiny Psychologiczne, 3-4, 2-39

Selye H. (1960). Stres życia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa

Grygorczuk A. (2008). Pojęcie stresu w medycynie i psychologii. Psychiatria. 5: 111-115

4+